Kategorie

  • Brak kategorii

Chciałam być w życiu szczęśliwa…

…i chciałam coś tutaj napisać. Chciałam się zwierzyć. Chciałam aby wylała się ze mnie lawa. Tyle myśli we mnie. Skomplikowanych. I nagle teraz… ogarnęła mnie jakaś
pustka.
Właściwie to już nie wiem co miałabym napisać. Mój umysł się zmęczył.
Ale po prostu chciałam.
po prostu.
 
Nie ogarniam Panie Boże!
Rozpadłam się już dawno.
Ale teraz rozpadam się jeszcze drobniej…
nie wiedziałam, że tak można.

Chciałam żyć w bajce, takiej która zdarza się raz na milion razy. Chciałam…
Teraz pozostaje mi niebo. Jest bajką dla mnie teraz, kiedy na nie patrze – będzie i później.

Tyle rzeczy chciałam…. 

i nic się nie zmieniło!

tylko Niebo jakieś takie mniej błękitne
tylko Ziemia jakaś taka mniej kształtna
tylko ludzie gdzieś się pozaszywali i utknęli w swych niebezpiecznych pułapkach
i tylko ja jakaś taka bardziej
pojebana
zamiast z zimnym ogniem oplatającego ciepłem
z nożem
i z Nim
w Nowy Rok.

i nic się nie zmieniło!
Świat się kręci
a ja kurwa
w Nim.

Drogi Panie A.

Może pewnego dnia zrozumiesz, że miałeś przy sobie kogoś, kto na prawdę oddałby za Ciebie życie.
Może pewnego dnia zrozumiesz, że Ty też za tą osobę oddałbyś życie…

obita przez miłość

moje serce
zrastało się
z twoim
już nie wiedziłam
gdzie ja się kończę
a gdzie ty
zaczynasz

ostatnia chwila
żeby cię od siebie odrąbać

teraz biegnę na oślep
obolała
bez głowy
bez ramion
obita przez miłość

Drogi Boże!

Zauważyłam, że koniecznie chcesz się ze mną spotkać, u siebie.
No cóż… poddam Ci się.
Ale pozwól, że zadziałamy według mojego planu tym razem, ok?
Trochę cierpliwości…

Napisała: Ania.

Wracam do użalania się nad sobą! Przed samą sobą…

Pierwsza tabletka
By ból minął…
Druga tabletka
Bo pierwsza nie chce działać…
Trzecia tabletka
By Zapomnieć…
Czwarta tabletka
By nie myśleć…
Piąta tabletka
By poczuć się błogo…
Szósta tabletka
By zasnąć…
Siódma tabletka
By się już nie obudzić…

Jestem standardową porzuconą kobietą!
Amen.

Info

Obecnie jestem dostępna na photoblogu.
Adresu nie napiszę publicznie, można poprosić, ja podam.
To chyba na tyle.

P.S. Nadal jestem, żyje – nie tak jak chcę. Momentami żyję cała, reszta czasu – jak zwykle.
Czyli n i c  n o w e g o . Jest jak jest…
Próba pogodzenia się z własnym losem. No cóż.. bywa i tak…

The end?

Niewiem.
Może…
Muszę odnaleźć najpierw siebie.
W każdym razie powiedziałam DOŚĆ!
Ileż można się męczyć?
I chyba mi lżej.
Bez Niego?!
TAK!

Tego bloga też chyba the end…
Czasem może coś napisze, zobaczymy…
CHCę ZACZąć żYć PEłNIą żYCIA!

Potrzebowałabym tylko… rozmowy. Móc wykrzyczeć się przy kimś życzliwym!
Ale co będę dupę zawrać przyjaciołom? / Zresztą gdzie oni są???
Od roku – brak jakiegokolwiek wsparcia.

Ciężko mi LUDZIE!

Napisze jak wyląduje na dwie łapy!
Napisze, dopiero jak będzie pozytywnie….
Pozdrawiam!

The end?

Niewiem.
Może…
Muszę odnaleźć najpierw siebie.
W każdym razie powiedziałam DOŚĆ!
Ileż można się męczyć?
I chyba mi lżej.
Bez Niego?!
TAK!

Tego bloga też chyba the end…
Czasem może coś napisze, zobaczymy…
CHCę ZACZąć żYć PEłNIą żYCIA!

Potrzebowałabym tylko… rozmowy. Móc wykrzyczeć się przy kimś życzliwym!
Ale co będę dupę zawrać przyjaciołom? / Zresztą gdzie oni są???
Od roku – brak jakiegokolwiek wsparcia.

Ciężko mi LUDZIE!

Napisze jak wyląduje na dwie łapy!
Napisze, dopiero jak będzie pozytywnie….
Pozdrawiam!

Niespełniona

Każdy zawsze do znudzenia powtarza: „Bylebyś była szczęśliwa… reszta się ułoży”
Mnie ta „cała reszta” przytłacza i odbiera mi szczęście.
Dzień za dniem…
tydzień za tygodniem…
miesiąc za miesiącem…
mija, a mnie jakby coraz mniej.
Nie spełniają się moje marzenia :(

„Miłość, która nadaje życiu sens, a zarazem bezlitoście Go odbiera”

Nie potrafię tego przerwać…. już nie.
Systematycznie się wypalam.

Napisała: Ania.