Kategorie

  • Brak kategorii

The end?

Niewiem.
Może…
Muszę odnaleźć najpierw siebie.
W każdym razie powiedziałam DOŚĆ!
Ileż można się męczyć?
I chyba mi lżej.
Bez Niego?!
TAK!

Tego bloga też chyba the end…
Czasem może coś napisze, zobaczymy…
CHCę ZACZąć żYć PEłNIą żYCIA!

Potrzebowałabym tylko… rozmowy. Móc wykrzyczeć się przy kimś życzliwym!
Ale co będę dupę zawrać przyjaciołom? / Zresztą gdzie oni są???
Od roku – brak jakiegokolwiek wsparcia.

Ciężko mi LUDZIE!

Napisze jak wyląduje na dwie łapy!
Napisze, dopiero jak będzie pozytywnie….
Pozdrawiam!

4c komentarze/y do The end?

  • nie-pytaj-dlaczego

    8223660 – bywam zazwyczaj wieczorami, ale zawsze możesz liczyć na wysluchanie i dobre słowo. Życzę pozdrowienia w odnalezieniu szczęścia.

  • Cuks

    Ja też się męczyłam. Z Nim. Odkąd przestaliśmy być ze sobą każdy wspólny dzień był udręką. Zarówno dla mnie, jak i dla Niego. Odeszłam. Wyprowadziłam się. Przeszło. Nie ryczę. Nie odzywam się. Jest mi dobrze.. I wiesz co? Chyba znalazłam swoje szczęście. Nie czuje się przytłoczona i sponiewierana.
    Tego samego życzę Tobie Aniu. To najważniejsze. Buziaki i wróć do Nas:)

  • trollu

    Nikt nie powiedział,że życie to bajka…
    Ja cieszę się,że przeszłam przez wszystko co już przeżyłam i czekam na nowe doznania.
    Dobre czy złe chwile..każde są potrzebne aby nauczyć się …aby upaść i wstać!

  • zlo-w-dobro

    wiesz…podziwiam Cie za odwage…
    busiaczki;*

Odpowiedz

  

  

  

Możesz użyć tych znaczników HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>