Kategorie

  • Brak kategorii

A jak wrócę…

To już pojutrze. Ostatnimi dniami nabrałam nieco pewności co do niewinności mojego kotka. Oczywiście ta lekka nutka dekadencji lęku mi pozostała, ale wiem, że ona powinna być. Gdy już po powrocie się z nim spotkam, pocałuję w usta i powiem ,,tęskniłam”. A jeśli mnie zostawi powiem: ,,kochałam, kocham i kochać będę”… Odpukałam w niemalowane…

No [...]

WYJAZD

Za jakiś czas wyjeżdżam… Prawdopodobnie wracam 29… I zostawiam go tutaj… I będę za nim tęskniła… I będę się bała. Ale powinien być grzeczny, bo mówi, że kocha, to chyba nie nabroi, prawda…?? Nie będę go ,,sprawdzała”, będę poza zasięgiem telefonii komórkowej i jakiejkolwiek, więc… Dodaję notkę już dzisiaj, ponieważ nie wiem czy będę miała [...]

zazdrość -> ból -> nieszczęście -> płacz -> odnowienie -> radość …

Postanowiłam sobie kiedyś coś. nie okazywać zazdrości. Udało mi się. Tylko jeden raz. W ten jeden raz serce przestało mi bić, zaczął boleć mnie brzuch, przestałam cokolwiek mówić. Milczałam. Bolało. I całe moje postanowienie chuj strzelił. Za każdym razem jak on się patrzy na nie to ogarnia mnie strach/lęk, niepewność, smutek, ból. Mam ochotę iść [...]

NAPRAWDĘ

Moje ciało pije maślankę truskawkową, a moja dusza krzyczy: ja się naprawdę zakochałam; ja się naprawdę zakochałam; ja się naprawdę zakochałam!!!!

To naprawdę miłe uczucie – zakochać się szczęśliwie – i nawet największemu wrogowi życzę, by coś takiego, naprawdę szczęśliwego, przeżył.

spacer

Ja i On na spacerze…

On: W tym domu Twój tata prąd ciągnął. Ja: Wiem. On: Skąd? Ja: Ty mi powiedziałeś. On: Kiedy? Ja: Przed chwilą.

Między innymi, za tą jego kochaną głupotkę go kocham…

pół roku…

Pamiętam… Równe 6 miesięcy temu… 2 Luty 2004r. Chwyciłeś mnie za rękę. Koło ronda. Pamiętasz…? Byłam głupia, bo początkowo nie chciałam z Tobą być. Jak odprowadziłeś mnie do domu, chciałam napisać Ci SMS-a, że niestety, ale… Naprawdę byłam głupia. Nie umiałam nacisnąć ,,wyślij”. Może to była myśl, że trzeci raz nie może się udać. Przeznaczenie…? [...]